1. dzień | 5 czerwca
Relacja powrót na górę strony - MENU

Pierwszy - historyczny dzień.
Pierwszy dzień naszego szkolenia - był bardzo HISTORYCZNY. Swoje pingpongowe życie opowiadali Prezes PZTS Jerzy Dachowski i Trener Kadry Narodowej Stefan Dryszel. Wysłuchaliśmy wspomnień i doświadczeń 40 letniej pracy w instytucjach powiązanych z Tenisem Stołowym i poznaliśmy ewolucję stylów gry na przestrzeni ostatnich 30 lat. Odbył się jeszcze wykład na temat Integralnej praktyki prowadzony przez duet Jarosławów Chybickiego i Reszko.
Dzień zakończyło forum i ćwiczenia na 12 stołach, w których niepodzielnie panował Jerzy Grycan.

Wywiad powrót na górę strony - MENU

PREZES PZTS - i WSPOMNIENIA Rozmowa z Jerzym Dachowskim podczas Seminarium w Łomiankach.

Dziękujemy za wspaniały wykład, o historii,
która jak zapamięta - Prezesa Jerzego Dachowskiego ?

Po pierwsze -ważne jest ,w jakim stylu władze związku funkcjonowały i czy odnosiły sukcesy, a było tego dużo - medale, wspaniali zawodnicy.
Mogę powiedzieć że, co zależało ode mnie - zapewniłem : dobre warunki, dotacje, finanse, sprzęt. Poznałem masę wspaniałych ludzi m.in. trenerów.
Moim oryginalnym pociągnięciem ( w latach 70 - kiedy nie mieliśmy specjalizacji Tenisa Stołowego na uczelniach ) było poproszenie Czechosłowackiego Związku ( Prof. Demetrowicza ) o pomoc. Przyjęto wówczas naszych dziesięciu kandydatów na studia.
Był to niespotykany krok w polskim sporcie. Osoby te zaczęły niebawem działać - uczyć innych itd.
Myślę, że jest parę spraw i znanych zadań po których, ( chyba ) ludzie uczciwi i rzetelni -będą mnie pamiętać.

Wychwyciłem - że bardzo się Pan wzruszył - opowiadając o wyjeżdzie Reprezentacji do Niemiec ( A. Grubba , L. Kucharski , S. Dryszel ).
Odpowiadał Pan za ich powrót.

Takie były czasy. Wtedy, mogłaby się załamać kariera tych młodych ludzi - za których byłem odpowiedzialny jako prezes ( za dyscyplinę i ich rozwój ). Odpłacili się medalami i pięknymi wynikami. Ale i mi zaufano. Znalazło się kilka dobrych osób - w całej szarości tamtego okresu. Uwierzono, że naszym celem jest sport, a nie polityka.

Kto powinien rozwiązać - problem braku wiadomości o Tenisie Stołowym - w prasie i innych mediach?
Dlaczego w TV nie ma takich meczy jak kiedyś, np. - SUPERLIGA.

Ja tutaj jestem optymistą , problem się rozwiąże. Mam nową wiadomość. Europejska federacja ogłosiła powrót do Superligi, czyli osiem najlepszych drużyn - I liga, osiem kolejnych II liga . Aktualnie mieścimy się w pierwszej grupie. Mam nadzieję, że uda nam się zająć podobną lokatę na mistrzostwach w Petersburgu. Najprawdopodobniej w styczniu - zobaczymy całość w TV.
WRACAJĄ MECZE DO POLSKI. Mamy produkt!
Między sześć najlepszych drużyn ( kobiet i mężczyzn ) zostanie podzielona suma 176 000 E.
Wprowadziła to Europejska Federacja. Wcześniej Superliga upadła, dlatego, że nie było żadnych nagród , a zawodnicy preferowali te turnieje, gdzie płacą.

Czyli ważne są dobre imprezy
i zielone światło od PZTS z wolnymi terminami - dla organizatorów wypłacających nagrody.

Warto zadbać o produkt, na który ściągniemy media, kibiców, pozyskamy sponsorów. To jest niezwykle ważne, żeby Polski Związek Tenisa Stołowego ZNALAZŁ WOLNE TERMINY DLA CHĘTNEGO ORGANIZATORA, żeby takie turnieje organizować.

Nieskromnie zrobiliśmy w tym sezonie początek w Łomiankach ( choć nagrody są niewielkie) - zawsze pojawia się kilkunastu zawodników grających na poziomie I ligi i Ekstraklasy + kilkuset uczestników na turnieju . Wszyscy instynktownie czują,że to właściwy kierunek.

Bardzo bym chciał, żeby Pan miał przeświadczenie, że ja to popieram i część członków zarządu też, musimy jeszcze przedyskutować i zastanowić się, czy w ogóle nie zmienić systemu eliminacji do mistrzostw Polski. Czy te turnieje - nie powinny punktować itd.

Chodzi o to żeby powstała sieć tego typu imprez w kraju. Myślę, że wszyscy zamiast dziesięciu kiepskich turniejów zrobiliby jeden, pięknie go nagłośnili, dali porządne nagrody i byłoby to na pewno dla całej dyscypliny lepsze niż gra o jakieś skarpetki.

Zgadzam się z Panem, zbliża się okres podejmowania decyzji , przed nami Walne Zgromadzenie na jesieni tego roku. Myślę, że tam wśród delegatów znajdą się ludzie mądrzy i tacy, którzy znają się na Tenisie Stołowym - będą postulować zmianę geografii rozgrywek i podniesieniem ich rangi.

Trudne pytanie teraz.
Jak Pan Prezes stara się godzić zwaśnione strony ( dystrybutorów sprzętu ) na naszym podwórku?
Czy nie warto : globalnie , ogólnie, całościowo - INTEGRALNIE popatrzeć na sprawę i pozakopywać wszystkie topory ?

Ja ciągle to robię . Może jestem nieskuteczny w tym, może ludzie chcą zmian i to jest naturalne. Ja właściwie osiągnąłem wszystko to co mogłem i cieszę się ze swojej działalności. To wszystko stanowi dla mnie duży i ważny fragment życia.
Bardzo wiele czasu i sił poświęciłem ( ok. 75% ) na to godzenie, na integrowanie środowiska, wskazywanie celów wyższych niż waśnie i konkurencje między firmami sprzętowymi. Czynię to dalej. Jednością osiągniemy znacznie więcej niż kłótnią o marne cele .
Myślę że to seminarium jest dowodem na to że tędy droga.

Bardzo dziękuję za wywiad


Propozycje Prezesa PZTS Jerzego Dachowskiego:
SKRÓCIĆ CZAS TRWANIA MECZU ( na potrzeby TV )
SZKOLIĆ I DOSKONALIĆ KADRY
UNOWOCZEŚNIAĆ WARSZTAT PRACY


Waldemar Czapski


CO MOŻE TRENER KADRY ? WYWIAD ZE STEFANEM DRYSZELEM

Jak to jest z relacjami na linii klub - reprezentacja ?

Klub ma swoje interesy - reprezentacja swoje.
Głównym powodem tego jest, że zawodnik zarabia w klubie.
W reprezentacji lepsi mają jakieś tam stypendia, ale to nie takie pieniądze, za które oni mogliby spokojnie żyć, czy odkładać na przyszłość. Są więc zobligowani do wykonywania poleceń swoich szefów.
Każdy klub ma sponsorów, a ci są zainteresowani ,żeby rozgrywek było jak najwięcej, bo ściągnie się media , TV, będzie huczało o firmie itd. Zaczyna się więc nie tylko liga , jest puchar, do tego dodaje się champions league . I gramy : najpierw w grupach, potem ćwierć finał, mecz, rewanż. Tych terminów jest po prostu TYLE, że nie ma czasu na spokojny trening. Jeżeli ja mam pierwsze zawody w piątek, a drugie w niedzielę, to już koło środy muszę zaczynać luzować trening.

Godzinę wcześniej rozmawiałem z Prezesem Dachowskim - o bardziej indywidualnym traktowaniu wyniku w Tenisie Stołowym. Wzorem Tenisa Ziemnego - gramy w turniejach , zbieramy punkty kwalifikując się do mistrzostw Polski ,a przy okazji zarabiamy.

Pan idzie we właściwym kierunku. Tenis Stołowy - podobnie jak ziemny- jest sportem INDYWIDUALNYM - teraz gramy w oparciu wyłącznie o ligę.
Gdyby pojawiły się jakieś pieniądze.
W tenisie ziemnym są poważne pieniądze. Tam od kwalifikacji płaci się za każdą rundę .
Wie pan jakie są kwoty w turniejach typu PRO TOUR ?
Trzeba być w 16, żeby zarobić 2 600 zł brutto, z czego zabiorą jeszcze podatki.
TO SĄ ŚMIESZNE PIENIĄDZE
Często mówimy o ludziach, co nawet z kwalifikacji nie wyjdą. Trzeba przejść dwie rundy turnieju głównego, żeby zarobić cokolwiek. Inaczej nie ma szans zwrócić kosztów poniesionych na nakłady wyjazdowe, przelot samolotem, rezerwacja hotelu, wyżywienie itd. To jest słuszna droga - pójście w tą stronę, ale musi się zacząć KASA.

Mamy teraz błędne koło.
ONA SIĘ INACZEJ NIE ZACZNIE - jeśli nie będziemy próbowali robić systemu turniejowego, tylko będziemy się opierali na WTKach i lidze.

Tak. To nie jest ta droga, moim zdaniem. Mówię to głównie z pozycji trenera reprezentacji, który jeździ z tą całą elitą. Jeśli jest zawodnik, który ma rywalizować z najlepszymi na świecie i ma tak skonstruowany program - to on w życiu nie osiągnie żadnego wyniku. To jest zastój, nawet cofanie się w tej chwili, a nie jakikolwiek krok do przodu.

A jak jest w innych krajach ?

Wie pan ,co Niemcy robią teraz z Bundesligą ?
Zmniejszają z czterech do trzech i będą grali do dwóch setów teraz. Trzeci set ma być rozpoczynany z 6:6.

Jestem całkowicie ZA.

Oni idą słuszną drogą i robią to dla mediów. Ma to jednak pewną pułapkę.
Wymaga to chyba krótszych i bardziej intensywnych treningów. Bo taki duży wysiłek nie będzie potrzebny, gdy partia będzie trwała, np. 15 min.

Grunt, żeby mecz nie trwał tak jak teraz cztery godziny.

Ja się całkowicie z tym zgadzam, ale jestem zwolennikiem tego, żeby grać na dwóch stołach i wybierać ciekawsze partie na potrzeby telewizji.

Powspomina Pan stare dzieje. Był Pan królem tego jednego punktu w drużynie. A. Grubba i L. Kucharski czasami nie wystarczali do pełnego sukcesu.

Najlepsze mecze naszej ekipy to są lata 84, 85, 86.

Jaki moment utkwił Panu najbardziej w pamięci

Wcale nie były to nasze złote lata. Był to rok 81, mistrzostwa Świata w Nowym Sadzie. Gramy z pozycji kopciuszka. Gramy z Jugosławią ( jak wygramy - to jutro walka z Czechami o medal). Prowadzimy 4:1 z Jugosławią - robi się 4:4.
Gram ostatni pojedynek z defensorem Mesaroszem. NA TRUBUNACH JEST 8000 Jugoli. Wie pan ,ile to jest - 20 000 Brazylijczyków nie potrafi zrobić takiego tumultu, jaki tam oni robili. Każda piłka wygrana przez przeciwnika to jest 8 000 gardeł, gwizdy itd. + próba deprymowania mojej osoby.
Ja ten mecz wygrałem 22:20 w piątym secie.
To był dla mnie moment najszczęśliwszy w karierze. Nie wygraliśmy wtedy medalu, przegraliśmy z Czechosłowacją 1:5. Mecz trwał ponad 5 godzin i graliśmy następnego dnia rano.
DLA MNIE TO BYŁO NAJCENNIEJSZE ZWYCIĘSTWO.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Propozycje Trenera Kadry Narodowej - Stefana Dryszela

CAŁĄ MASĘ ZAWODÓW PRZEGRYWAMY MENTALNIE
ZAPCHANY KALENDARZ ( Trwa ligomania, pucharomania. Liga w Chinach trwa np. 4 miesiące )
SPECJALIŚCI DLA KADRY ( Trener, Fizjolog, Odnowa biologiczna, Dietetyk, Lekarz, Menager Zawodnika, Menager szukający sponsorów, Psycholog, Fachowiec od sprzętu.

Rozmawiał Waldemar Czapski


Galeria zdjęć powrót na górę strony - MENU

foto

foto

foto

foto

foto

foto

fotofot. Ireneusz Konobrodzki

Integralny tenis stołowy dowiedz się więcej...
Jerzy Grycan
("Table Tennis")
Ul.Zarzecze 124a
30-134 Kraków
Tel. +48 696 557 718

E-mail: jerzy@integralnytenisstolowy.com

www: www.integralnytenisstolowy.com

Noclegi i wyżywienie: Waldemar Czapski
Tel. +48 502 379 512

E-mail: w.czapski@op.pl

www: www.spts.com.pl

1. dzień | 5 czerwca
2. dzień | 6 czerwca
3. dzień | 7 czerwca
4. dzień | 8 czerwca
5. dzień | 12 czerwca
6. dzień | 13 czerwca
7. dzień | 14 czerwca
8. dzień | 15 czerwca
9. dzień | 19 czerwca
10. dzień | 20 czerwca
11. dzień | 21 czerwca
12. dzień | 22 czerwca